Toruń, Polska 2017

 

Głodówka
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
DEKLARACJA SPRZECIWU


Człowiek musi móc się obronić, jednakże jeśli z jakiś względów nie będzie w stanie tego zrobić, powinien podjąć tę trudną acz prostą decyzję, gdyż to jedyne co mu pozostaje. Poprzez ten akt, udaje mu się zwyciężyć nad niesprawiedliwością i poniżeniem oraz ponownie poczuć godność ludzką.
(fragment listu jednego z jemeńskich uczestników strajku głodowego w Guantanamo Bay opublikowanego przez jego prawnika Davida Remesa)

 

Gdy władza polityczna przekracza granice opresji, miejsce prób nawiązania dialogu, zastępuje radykalizm. Zdecydowałem się stawić czoła zaistniałej sytuacji. Czułem, że nie ma innego wyjścia wobec panującej obecnie niesprawiedliwości, która uczyniła z monologu wadliwy subsytut komunikacji.  Wszedłem w permanentny protest, musiałem poświadczyć to samym sobą i swoim ciałem. Polegając na doświadczeniach Cesara Chaveza, aktywisty walczącego o prawa mniejszości latynoskiej w Ameryce, wykorzystam cierpienie jako narzędzie walki; przez pryzmat mojego cierpienia , pokazałem Wam cierpienie innych.

Rozpocząłem Głodówkę w akcie niezgody na zastaną w Polsce sytuację polityczną, społeczną, a przede wszystkim, niezwykle bliską mi jako artyście, kulturalną.

Moim postulatem było rozpoczęcie dialogu. Przestrzeń, którą stworzyłem to przestrzeń cierpienia, mojego i innych osób ze świata kultury, to brak zgody na obecną sytuację. Chcę zwrócić uwagę opinii publicznej na nieakceptowalny stan celowego antagonizowania społeczeństwa, braku poszanowania dla elementarnych zasad współżycia: praw człowieka, praw pracowniczych, praw wolności słowa, praw do rozwoju. Problem ten był i nadal jest związany nie tylko z Toruniem, występuje on w całej Polsce. Kryzys, którego składowymi są strukturalna przemoc ekonomiczna i światopoglądowa, jest napędzany przez polski rząd.

Wobec zaistniałej niesprawiedliwości utworzono Deklarację Sprzeciwu. Zawarte w niej postulaty, są tymi, które są mi najbliższe. Spisałem i opublikowałem je wraz z przyjaciółkami i przyjaciółmi. Po dokonaniu tego aktu rozpoczęliśmy indywidualne artystyczne wypowiedzi będące naszymi działaniami wymierzonymi przeciwko patologizującej się sytuacji. Deklaracja Sprzeciwu jest dokumentem artystyczno-aktywistycznym spisanym przez grupę artystek/artystów i aktywistek/aktywistów, którzy chcą działać i nagłaśniać swój sprzeciw. Pełną treść Deklaracji Sprzeciwu można znaleźć na stronie internetowej: DeklaracjaSprzeciwu, była dostępna również w formie papierowej ulotki. 

Głodówka odbyła się przed instytucjami zarządzającymi kulturą w Toruniu, w mieście, z którego pochodzę. Głodówka była całodobowa i chciałem, żeby trwała dopóki nie zacznie poważnie zagrażać mojemu zdrowiu.  Na jej potrzeby skonstruowałem mobilną platformę, na której protestowałem na leżąco lub siedząco, w celu oszczędzania energii, a nocami także spałem. Informacje o miejscach, w których obywał się protest głodowy oraz  bieżącą dokumentacje zamieszczałem na mojej stronie internetowej: http://www.parasite.pl oraz poprzez moje profile na portalach społecznościowych: facebook (www.facebook.com/parasitepasozyt) i instagram (www.instagram.com/parasiteinsta) oraz na facebookowym profilu Deklaracji Sprzeciwu (www.facebook.com/deklarcjasprzeciwu).

Czasy były i nadal są trudne, sytuacja polityczna w kraju nie dostarcza dużo nadziei. Co chwilę słychać o nowych protestach czy demonstracjach w Polsce. Niektóre z nich były również głodowe, jak w przypadku KOD-owców przed Kancelarią Premiera Rady Ministrów, czy też mieszkańców Dobrzenia Wielkiego; choć głodówki trwały wiele dni i nie były jednoosobowe, nie odniosły oczekiwanych rezultatów. Mimo to, zdecydowałem się na ten jedyny możliwy krok w obliczu bezsilności. Przeszedłem w stan  strajku głodowego, by zaistnieć w przestrzeni publicznej, nie jako egocentryczny artysta, ale jako świadomy swoich praw obywatel. Moja głodówka była pozornie skazanym na porażkę manifestem bezsilności, pozostała jednak wyrazem niezgody na obecną rzeczywistość, w czym tkwiła jej siła.

Zachęcałem… do czego? Do przyłączenia się? Choć trudno było mi uwierzyć w efektywne przyłączenie się do mojej głodówki, zapraszałem, gdyż wierzyłem, iż to w jedności tkwi siła. Oczywiście, byłem też świadomy, że każdy ma swoje zajęcia, pracę, życie… Mimo to zachęcałem do rozmowy, dialogu, wyjścia poza swoją bańkę informacyjną; każda taka interakcja była dla mnie niezwykle ważna. Zapraszałem także do rozmowy na temat postulatów Deklaracji Sprzeciwu oraz upubliczniania mojej głodówki.

Dziękuję

Arek Pasożyt