Przestrzeń miejska podlega ciągłemu obrotowi handlowemu, jest nieustannie sprzedawana i kupowana. Zarządzanie własnością prywatną wpływa bezpośrednio na wspólną przestrzeń publiczną, a co za tym idzie – także na tkankę społeczną. Jednocześnie odbywa się bez udziału tej ostatniej. Obiekty, często niezwykle ważne dla historii i kultury lokalnej społeczności, przechodzą z rąk do rąk prywatnych właścicieli. Nie bierze się pod uwagę tego jakie role pełniły, jaki kontekst społeczny posiadają.

Sołtysówka, to dom ostatniego sołtysa wsi Łazarz, Adama Jeskego. Jest to jedna z reprezentacyjnych pozostałości po owej wsi, która w roku 1900 została dołączona wraz z Górczynem, jako dzielnica Święty Łazarz, do Poznania. Na przestrzeni ostatnich lat budynek nieprzypadkowo popadał w ruinę. Niezabezpieczenie budynku, brak remontu, niestosowanie się do zaleceń miejskiego Konserwatora i Inspektoratu Budowlanego, pośrednio stanowią przyczynę kilku pożarów, regularnej dewastacji i ogólnego braku poszanowania zabytku. Wszystko to skutkuje także jego postępującym zubożeniem, np. w ostatnich tygodniach zostało poważnie uszkodzone pomieszczenie dozorcy przy bramie wjazdowej. Co jakiś czas słyszy się o zmianie właściciela, jednakże taktyka względem kondycji budynku pozostaje niezmienna. Na nic zdają się apele i kary finansowe nakładane na właściciela przez Urząd Miasta. Z powodu braku jakiejkolwiek nici porozumienia z właścicielami i pogarszającej się kondycji budynku, Inspektorat Budowlany został zmuszony do samodzielnego zamurowania wejścia i okien, w celu zabezpieczenia budynku przed osobami, które mogłyby niszczyć go od środka i doprowadzić do następnego pożaru. Niepokojącym jest, że obiekt ten ponownie został zabezpieczony z finansów publicznych, pomimo bycia własnością prywatną. Pojawiają się również pomysły na tymczasowe wywłaszczenie właściciela i wyremontowanie budynku z pieniędzy publicznych.

Sołtysówka jest swego rodzaju zabytkiem po wiejskiej historii Łazarza, a także tego w jaki sposób i w jakich realiach miasto Poznań się rozrastało (tzn. zabór pruski, rola twierdzy Poznań, rozwój drobnomieszczaństwa). Sam sołtys – Adam Jeske i jego rodzina, byli napływową społecznością pruską z Bambergi czyli tzw. bambrami, którzy za zachętą ulg finansowych władz pruskich osiedlali się od początku XIX wieku na wsiach wokół Poznania. Wydaje się, że sołtys zdawał sobie sprawę z chęci rychłego przyłączenia Łazarza do miasta. Na terenie wsi stosunkowo wcześnie zaczęły pojawiać się duże inwestycje, takie jak: elektrownia, wodociągi czy oświetlenie ulic. Wraz z nimi rozpoczęło się też gorączkowe nabywanie ziemi i inwestycje budowlane – ich wartość lada moment miała drastycznie wzrosnąć. Patrząc pod tym kątem, Sołtysówka poza rozwojem drobnomieszczaństwa, nabiera także kontekstu historii migracji. Ponadto jej losy zbiegają się z okresem powolnego znoszenia pańszczyzny (w zaborze pruskim proces ten trwał od 1808 do 1872). Sołtysówka staje się więc swoistym symbolem początków kapitalizmu na ziemiach zaboru.

Choć pierwsze wzmianki o budynku odnotowane zostały już w 1885 roku, to nadal nie doczekał się on dobrego opracowania historycznego czy architektonicznego. Jedyne co można znaleźć,to powierzchowny opis zewnętrzny obiektu oraz wzmiankę o domu ostatniego sołtysa wsi Łazarz. Informacje te z reguły pojawiają się pod koniec artykułów na temat tragicznego stanu budynku czy kolejnej zmiany właściciela. Czy Sołtysówka nie stała się przypadkową ofiarą gry między władzami miejskimi, a prywatnymi deweloperami?

Działanie Arka Pasożyta, jest aktem sprzeciwu wobec zastanej patowej sytuacji. Polega ono na owinięciu Sołtysówki taśmą ostrzegawczą z napisem “SPRZEDANE / SOLD”. Tym samym artysta niejako wyprzedza czas, projektuje potencjalną przyszłość budynku, jego następną sprzedaż. Celem jego działania jest unaocznienie problemu nieużytków jako karty przetargowej w grze pomiędzy administracją, a przedsiębiorcą. W grze, w której jedynym punktem docelowym jest osiągnięcie maksymalnego zysku, bez brania pod uwagę pozafinansowych reperkusji transakcji – okrojenia historii dzielnicy, pozbawienia mieszkańców zabytku kultury wiejskiej oraz ciekawej przestrzeni, służącej potencjalnie animacji lub aktywizacji społecznej. Działanie to ma także zachęcić do ponownej dyskusji nad kondycją i przyszłością tego budynku. Skłania ono również do snucia domysłów i zastanawiania się nad ekonomiczno-społecznymi relacjami mieszkańców Łazarza i Poznania: “kto? komu? po co? za ile? jaką będzie miał z tego korzyść? komu to na rękę?”. Należy też zwrócić uwagę na fakt, iż dialog dotyczący tej przestrzeni, toczy się ponad głowami jej mieszkańców. Zatem, spróbujmy ponownie postawić sobie pytanie: co się stanie i co może się stać z budynkiem, który, póki co, jest skazany na ruinę?

 

Na podsumowanie projektu 7 czerwca 2017 roku odbyła się dyskusja pt. “Miasto – jak działać, aby nie zaszkodzić?”. W dyskusji wzięli udział: Pierwszy Zastępca Prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski, krytyk architektury Jakub Głaz, Katarzyna Czarnota z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, kuratorka sztuki publicznej Dorota Grobelna, przedstawiciel inicjatywy Łazarz – Otwarta Strefa Kultury Łukasz Trusewicz oraz artysta Arek Pasożyt. Dyskusję poprowadził Maciej Frąckowiak.

Projekt został zrealizowany na artystycznej rezydencji w Galerii Raczej,
w ramach programu Włącz Łazarz 2017: Miejscówki w Poznaniu.

 

fot. Tytus Szabelski

 

fot. Tytus Szabelski

 

fot. Tytus Szabelski

 

fot. Tytus Szabelski

 

Dyskusja na facebookowej grupie dyskusyjnej: Nieformalna Grupa Łazarska, na temat owinięcia budynku Sołtysówki taśmą ostrzegawczą z napisem „Sprzedane / Sold” (w początkowej fazie projektu celowo budynek został owinięty taśmą bez zaznaczania jakichkolwiek konotacji związanych z działalnością artystyczną):

Dyskusja na facebookowej grupie dyskusyjnej: Nieformalna Grupa Łazarska, na temat owinięcia budynku Sołtysówki taśmą ostrzegawczą z napisem „Sprzedane / Sold” (w początkowej fazie projektu celowo budynek został owinięty taśmą bez zaznaczania jakichkolwiek konotacji związanych z działalnością artystyczną).